Kurozwęki – Pałac w Kurozwękach zwiedzanie

Główna  /  Polska  /  świętokrzyskie  /  Obecna strona
×Szczegóły

kurozweki.com
Szydłowska 22, 28-200 Kurozwęki
Wyznacz trasę →

Zwiedzanie: Wstęp na teren jest niestety płatny – 3 zł. Można zwiedzać pałac z przewodnikiem (trasa ok. 30 min.) – 8 zł. Można skorzystać także z oferty stadniny (jazda konna czy zwiedzanie).

Dojazd: Kurozwęki leżą pomiędzy Staszowem a Szydłowem. Z drogi nr 765 należy zjechać do miasteczka. Do Pałacu doprowadzą nas już drogowskazy.

Ziemia świętokrzyska wciąż mnie zaskakuje. W małych Kurozwękach na trasie do Sandomierza odnalazłem wspaniały zespół pałacowy, niepowtarzalną atmosferę i życzliwych ludzi.

Średniowieczny zamek został tu przekształcony w pałac, otoczony rozległym parkiem. Same Kurozwęki, dawniej niewielkie miasteczko nad brzegiem doliny rzeki Czarnej, pojawiają się w źródłach w 1246 r. Wtedy to, w dokumencie księcia sandomierskiego i krakowskiego Bolesława Wstydliwego występuje comes Mistigneuus filius Martini de Kurozwansch. Wieś znajdowała się wówczas w rękach Poraitów herbu Róża, rodu na poły legendarnego, wywodzonego przez Długosza z Czech jako związanego z legendą św. Wojciecha.

Stopniowo, popierając wiernie króla Władysława II Łokietka, szczyty świetności osiągnęli Kurozwęccy w ostatnich latach rządów króla Kazimierza III Wielkiego oraz czasach panowania Ludwika Węgierskiego. Jednym z nich był niewątpliwie kasztelan krakowski Dobiesław, który w 1380 r. został kanclerzem krakowskim, a jego młodszy syn Zawisza, kanclerz i biskup krakowski sam stanął na czele powołanego w węgierskiej Budzie trzyosobowego rządu namiestniczego, do którego należał i Dobiesław. Zawisza, prowadzący wystawny tryb życia i lubujący się w przepychu biskup jest znany także z działalności fundacyjnej. Jego staraniem powstały kaplica mariacka i kolegium mansjonarskie przy wawelskiej katedrze.

Powstanie zamku, znanego w źródłach jako castrum Curoswank to II poł. XIV w. Ulokowany został na wyniosłej nad bagnistym rozlewiskiem rzeki Czarnej kępie, wzmocnionej balami. Początkowo wzniesiono owalny kamienny mur z wjazdem, zapewne od strony południowej. Wkrótce, w południowej części dziedzińca wybudowano kamienną, czterokondygnacyjną, czworoboczną więżę z nadwieszonym, drewnianym poddaszem o funkcjach mieszkalnych i strażniczych. Pozostałą część wybrukowanego dziedzińca wypełniała zapewne drewniana zabudowa.

Ufortyfikowany zamek poprzedzony był od południa gospodarczym przedzamczem.

W ciągu XV w., za kolejnych małopolskich Poraitów, ich główna siedziba uległa wzbogaceniu poprzez zamianę drewnianej zabudowy dziedzińca na murowaną, wiążąc się oczywiście ze stopniowym podnoszeniem poziomu dziedzińca.

Trwające przez stulecia przebudowy zamku sprawiły, że na początku XVII w. pojawiła się potrzeba doprowadzenia do ujednolicenia budowli pod względem jej kształtu. Dlatego właśnie połączono zabudowania w dwa pałacowe skrzydła mieszkalno – reprezentacyjne, wschodnie i zachodnie.

Ten proces scalania zabudowań zamkowych został ukończony bardzo późno, bo dopiero na przełomie XVII i XVIII w. wystawieniem dwukondygnacyjnych krużganków arkadowych przy południowej, zachodniej i północnej stronie dziedzińca. Wraz z tym znacznie podniesiono poziom dziedzińca, ujednolicono poziomu wnętrz, a we wschodnim narożniku krużganku południowego usytuowano dwubiegowe schody.

Podniesienie poziomu dziedzińca sprawiło, że dotychczasowe przyziemie stało się kondygnacją piwniczną, a późnośredniowieczna, najwyższa kondygnacja, barokowym piano nobile o wnętrzach powiązanych w amfilady. Zapewne wówczas też wykonano przejazd w skrzydle wschodnim, zwany Czarną Bramą, wcześniej zapewne o gospodarczym charakterze.

W I poł. XIX w. obecny pałac dostał się w ręce rodu Popielów herbu Sulima. W 1944 r. Marcin Popiel pozbawiony został swego zespołu zamkowego. Po latach dewastacji, w początkach lat 70. XX w. przystąpiono do kompleksowych prac badawczych i zabezpieczających cenny zabytek.

W 1991 r. zamek wraz z parkiem powróciły w ręce spadkobierców ostatnich właścicieli.

Zespół pałacowy jest w ciągłym remoncie, lecz dziś już można spędzić w nim noc – wynajmując pokój hotelowy lub dobrze zjeść w znajdującej się w pałacu restauracji.

Na gości, a zwłaszcza dzieci, czekają liczne atrakcje, jak choćby małe safari, czyli objazd po zagrodzie bizonów. Kurozwęki to wspaniałe miejsce na krótką wycieczkę, długi weekend, a nawet wakacyjne wojaże. Urzekła nas cisza i spokój, a przede wszystkim nie powtarzalny nastrój tego miejsca. Polecamy.

Źródło: L.Kajzer i inni, Leksykon zamków w Polsce, Warszawa 2003, s. 256-257 oraz www.kurozweki.com

Zobacz także:

Zamek KrzyżtopórSandomierz na majówkę

+Galeria
+Podobne
+Meta
+Komentarze

Zostaw odpowiedź